Koszmar zakupów online - kto to testował?
Tue, 10/25/2011 - 11:16 — Krystian Kaczor
Obejrzłaem wczoraj ten oto film pokazujący koszmar zakupów internetowych tak, jakby były robione w prawdziwym zyciu (away from keybord). Veni, vidi, vici. Widziałem, doświadczyłem tego w niektórych sklepach i już więcej tam nie kupowałem. Co to nam mówi z punktu widzenia testowania? Usability Testing w leży. System nie został stworzony przy użyciu Agile, bo taka komplikacja nie zostałaby zaimplementowana w jednej iteracji, byłby prosty flow, a reszta na święty nigdy do backloga :) Poza tym reprezentant klienta, który by zobaczył takie demo dostął by apopleksji, albo biąłej gorączki :)
Enjoy and don't do it at home!

Po obejrzeniu filmu i
Po obejrzeniu filmu i przeczytaniu komentarza nasuwają mi się dwa spostrzeżenia:
1. Specyfika zakupów online jest zupełnie inna niż specyfika zakupów dokonywanych w standardowy sposób ... przez to wprowadzenie pewnych mechanizmów mających sens tylko przy zakupach online (np. logowanie, potwierdzenie wyboru itp.). W filmie zostało to dosyć przesadnie pokazane co jednak nie umniejsza faktu, że nad pewnymi elementami etapami "procesu" zakupów należałoby się bardziej zastanowić. I tutaj przechodząc do punktu drugiego....
2. Odniosłem wrażenie (subiektywne), że jedyną słuszną opcją jest zastosowanie podejścia Agile do rozwiązania problemu usability. Owszem, można takie podejście zastosować, ale też można zastosować podejście wodospadowe z iteracyjnym etapem analizy. Tak się robi w wielu projektach i na etapie analizy powstają modele, procesy, makiety i tutaj też dopracowuje się pewne elementy usability na poziomie makiet. Oczywiście klient widzi co dostanie i już na tym etapie ma możliwość wnoszenia swoich uwag i wątpliwości. Oczywiście przydałaby się tutaj rola zarówna doświadczonego analityka jak i specjalisty od GUI.
Jak to się teraz mówi Niezła
Jak to się teraz mówi Niezła rozkminka Paweł. :)
Skomentuj